Esencjalizm w marketingu

Esencjalizm w marketingu

Esencjalizm w marketingu

Czym jest esencjalizm? Dlaczego warto go poznać? Czy esencjalizm działa w marketingu? Które zasady się sprawdzają?

Rozwój zajmuje w mojej hierarchii wartości jedno z najwyższych miejsc. Dlatego codziennie dbam o to, aby robić coś lepiej, szybciej, efektywniej. W różnych dziedzinach życia. Od organizacji życia rodzinnego poprzez utrzymanie porządku w domu, aż po marketing, branżę, w której pracuję.
Nie jest to łatwe. Czasem utrzymanie stałego rozwoju na więcej niż jednym obszarze życia jest trudne, męczące i frustrujące. Ale myślę, że warto stawiać sobie nawet małe wyzwania, robić nieduże kroki i cieszyć się każdą zmianą.

Czym jest esencjalizm?

Dzisiaj na tapetę wrzucam esencjalizm w działaniach marketingowych. Tylko… co to właściwie jest ten esencjalizm?
Pierwszy raz zetknęłam się z tym określeniem, czytając artykuł na blogu Marcina Iwucia, jednego z finansowych ekspertów. Wśród polecanych lektur wymienił on jedną, której postanowiłam się przyjrzeć ze względu na intrygującą nazwę. “Esencjalista” autorstwa Grega McKeown’a. Jakiś czas później znowu natknęłam się na ten sam tytuł. Pomyślałam, że skoro tak za mną chodzi, to może warto się mu przyjrzeć.
Esencjalizm jest sposobem funkcjonowania. Ale też sposobem myślenia. To ciągłe pytanie siebie o to, co jest ważne i najważniejsze. Krótko mówiąc, jest to udoskonalanie działań w celu maksymalnego zwiększenie efektywności i osiągania swoich celów.

Najważniejsze zasady esencjalizmu w marketingu

Czytając poradniki, robię notatki. Dzięki temu jestem w stanie lepiej zapamiętać i wykorzystać nową wiedzę, którą zdobywam. Jest to też dla mnie taki przewodnik, ściąga, dzięki której mogę sobie szybko przypomnieć najbardziej wartościowe założenia.
Jakiś czas temu podczas lektury “Esencjalisty” spisałam najważniejsze zasady esencjalizmu, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Myślę, że świetnie sprawdzają się w marketingu, ale być może także w innych obszarach biznesu. Oto one:

Mniej a lepiej
To moja ulubiona zasada. Moim zdaniem, to taka esencja esencjalizmu. Zakłada ona, żeby robić mniej rzeczy, ale za to lepszej jakości. Za każdym razem trzeba sobie zadać pytanie: czy robię tylko rzeczy najważniejsze? Takie, które mają naprawdę znaczenie? Takie, które na pewno dadzą mi pożądany efekt? Idąc trochę głębiej, chodzi o to, aby robić właściwe rzeczy, we właściwy sposób i we właściwym momencie.
Niedawno usłyszałam podobnie brzmiącą poradę na spotkaniu w pracy. Jeden z czołowych liderów powiedział, że w codziennym działaniu chodzi o to, aby robić coś mądrzej, a nie ciężej (smarter not harder – swoją drogą jest to całkiem chwytliwy komunikat marketingowy).
Ta zasada ma świetne zastosowanie w marketingu.

Np. zamiast działać po trochu na wszystkich możliwych portalach społecznościowych lepiej skupić się na jednym. Wiadomo, że Twoja intencja bycia widocznym i dotarcia do jak największej liczby klientów jest naprawdę ważna. Jednak, jeśli będziesz prowadzić swoje profile firmowe wszędzie, po trochu, bez pełnego zaangażowania, to nigdzie nie odniesiesz upragnionego rezultatu.
Poza tym, jeśli zrobisz uczciwe badanie rynku to może okazać się, że Twoje grupa docelowa zdecydowanie woli tylko jeden portal społecznościowy. Wtedy warto skupić się na jak najlepszym poznaniu tego jednego portalu, dowiedzeniu się, czego oczekuje jego społeczność? W ten sposób znacznie szybciej zbudujesz wizerunek swojej marki i podbijesz serca potencjalnych klientów.

Zabawa

Tutaj przypomniałam sobie inną zasadę, którą często słyszałam podczas działalności w jednej z organizacji studenckich. Work hard play harder, czyli tłumacząc: pracuj ciężko, baw się jeszcze mocniej.
To chyba najbardziej przyjemna i rozrywkowa zasada esencjalizmu. Z pewnością można ją stosować, chociażby podczas twórczych działań typu planowanie strategii marki, albo wymyślania postów reklamowych. Mam nadzieję, że nie jestem odosobniona w tym myśleniu, bo uważam, że to świetna zabawa dla każdego!
A nawet, jeśli dla Ciebie niekoniecznie brzmi to tak entuzjastycznie, to może spróbuj podejść do tematu w dosłownie kreatywny sposób. Np. jeśli musisz przygotować strategię marki, skorzystaj z dostępnych map myśli, użyj do opisu konkretnych obszarów kolorów i zdjęć (może utworu muzycznego, z którym Ci się kojarzy). Pomyśl, jaki chcesz osiągnąć efekt i spróbuj go przedstawić graficznie? Mamy tu wiele możliwości.
Warto postawić na zabawę w działaniu i pamiętać o jej innych zaletach zabawy:

  • Otwiera umysł
  • Umożliwia eksplorację świata i powstawanie nowych pomysłów
  • Stanowi lekarstwo na stres
  • Sprzyja lepszemu radzenie sobie ze zmianami.

Ograniczanie strat

Najważniejsze przesłanie, jakie tkwi w tej zasadzie, to nie pozwolenie, aby brnąć w zadania lub projekty, które nie przynoszą nam efektów, a wręcz powodują straty.
Najlepiej w tej sytuacji wyobrazić sobie, że nie ma się żadnych zobowiązań. Jaką decyzję podjąłbyś w tej sytuacji? Czy rezygnacja z niedochodowego projektu będzie miała negatywne konsekwencje?
Dobrym przykładem jest prowadzenie kampanii reklamowej, która dosłownie zżera Twój budżet, ale nie realizuje założonych celów (np. wzrost liczby zapytań ofertowych). Koniecznie ją zakończ! A najlepiej od początku rób testy, które pozwolą Ci szybko ocenić, którą kampanię warto prowadzić.

Z pewnością zasad esencjalizmu, które sprawdziłyby się w marketingu, jest dużo więcej. Jednak chciałam napisać o tych trzech, których sama staram się na co dzień przestrzegać. Wierzę, że ich stosowanie optymalizuje i zwiększa efektywność moich codziennych działań. I każdego gorąco zachęcam, aby również zaczął z nich korzystać!

Daj znać w komentarzu, czy podobał Ci się ten artykuł, czego ewentualnie chciałbyś się jeszcze dowiedzieć.

Zapisz się na newsletter, aby móc otrzymywać ode mnie powiadomienia o najnowszych artykułach i innych wartościowych informacjach!

Dołącz do społeczności przedsiębiorców BiznesMarketingZone na Facebooku i na Instagramie!

Jak dobierać formaty treści do celów reklamowych w mediach społecznościowych

Jak dobierać formaty treści do celów reklamowych w mediach społecznościowych

Jak dobierać formaty treści do celów reklamowych w mediach społecznościowych

Ostateczny rezultat kampanii reklamowych w mediach społecznościowych zależy m.in. od formatu reklamy, którego użyjesz. Dlatego zrób to mądrze. Skorzystaj z metody lejka marketingowego i wybieraj formaty strategicznie! Dopasuj formaty do konkretnych celów reklamowych, które chcesz osiągnąć.

W mediach społecznościowych funkcjonuje dość dużo form reklamowych, w ramach których możemy udostępniać treści. Jest z czego wybierać. Jednak nie można dobierać tych form przypadkowo, jeśli chcesz zrealizować konkretne cele biznesowe oraz reklamowe. Wybór formatu, za pomocą którego chcemy poprowadzić kampanię, to jeden z kluczowych składników sukcesu kampanii. Na rynku mamy trzy podstawowe formy content marketingowe.

  • Wideo
  • Tekst
  • Audio

Każdą z tych form można również używać na różne sposoby w zależności od platformy społecznościowej. Co więc wybrać ???

Cele biznesowe a formy reklamowe

Aby osiągnąć jak najlepsze wyniki swoich kampanii reklamowych musisz najpierw wybrać odpowiednią platformę. Do tego trzeba na początku zrobić badanie rynku. Dzięki temu dowiesz się, jaka jest Twoja grupa docelowa, kim jest Twój potencjalny klient? Kiedy już wiesz, gdzie go możesz znaleźć, z jakich portali społecznościowych korzysta, co czyta, ogląda, czego słucha i potrzebuje – możesz dopasować odpowiednią formę treści.
Teraz jest czas, aby zastanowić się, jakie chcesz zrealizować cele biznesowe. Możemy wybierać pomiędzy następującymi najbardziej powszechnymi celami:

  • Rozpoznawalność marki – mierzona poprzez zasięg – liczbę wyświetleń
  • Zaangażowanie – mierzone przez liczbę reakcji
  • Rozważanie – intencja zakupowa
  • Porównywanie – Zakup

Powyższe cele odzwierciedlają schemat strategii lejka marketingowego. Najlepsze efekty reklamowe osiągniesz, jak przejdziesz przez wszystkie etapy lejka.

Formaty, które budują zasięg

Kampanie reklamowe, które budują zasięg i zaangażowanie tworzą najszerszą część lejka marketingowego. Pierwszy etap lejka ma za zadanie zapoznać potencjalnych klientów z naszą marką, zbudować świadomość jej istnienia. Dzięki temu rośnie szansa na zakup naszych produktów i usług. Celem tego etapu lejka jest uzmysłowienie Twojemu klientowi, że ma problem, o którym dotąd nie wiedział. Poprzez udostępnienie treści musisz go po prostu UŚWIADOMIĆ i zainspirować do zainteresowania się tym problemem.
Dlatego warto postawić na formaty, które maksymalnie zwiększą nasze zasięgi w grupie docelowej. Jakie to formaty? Takie, które są lekkie, które inspirują i budzą ciekawość. Na tym etapie możesz poszaleć z kreatywnością. Dzięki temu wyróżnisz się z szumu reklamowego.
Przykładowe formy budujące zasięg:

  • Krótkie wideo.
    Kto dziś nie słyszał o Tik Toku? Publikowane na platformie filmiki są krótkie i dynamiczne. Śladami TikToka poszedł Facebook i Instagram umożliwiając publikację tzw. Rolek (Reels), a także Youtube ze swoimi Shortami (Shorts).
    Warto z nich korzystać, bo mają aktualnie znacznie większe organiczne zasięgi niż pozostałe formy treści dostępne na platformach. Poza tym reklama wideo jest obecnie najtańsza, bardzo szybko buduje zasięg i typuje osoby, które są zainteresowane.
  • Posty tekstowe, czy udostępniające posty blogowe lub artykuły na stronach internetowych.
  • Podcasty. Ta forma z roku na rok zdobywa serca coraz większej grupy odbiorców. A to dzięki wygodnej formie odbioru, możliwej do odtwarzania na telefonie w aucie, na plaży, w pociągu, czy podczas biegania.

Jakie treści publikować przy pomocy tych formatów?

Takie, które są najbardziej powszechne dla jak najszerszego grona w Twojej grupie. Kluczem do zbudowania dużych zasięgów jest tworzenie klikalnych tytułów, opisywanie popularnych i interesujących tematów.

Formaty, które budują zaangażowanie

Jeśli zależy Ci na budowaniu zasięgu, to zadbaj także o zaangażowanie. Algorytmy na portalach społecznościowych nagradzają posty, które angażują lepszymi zasięgami. A jakie to są formaty? Takie, które przyciągają i zachęcają ludzi do działania, wciągają w interakcję.

  • Statyczne posty. Tutaj najlepiej sprawdzają się ciekawe grafiki i dobrej jakości zdjęcia oraz karuzele. Karuzele składają się z kilku “stron” – można na nich np. umieścić zdjęcia produktów + wezwanie do działania. Dzięki temu będą generowały duży ruch. Oprócz tego w ramach tych form można publikować tzw. interaktywne treści, czyli np. infografiki, konkursy, kalkulatory, quizy, cytaty, ankiety, głosowania.
  • Relacje (Stories). Czyli krótkie formy wideo lub statyczne w rozmiarze 16×9, które znikają po 24 godzinach. Na początku korzystał z nich Instagram, jednak szybko pomysł skopiował Facebook i TikTok. A to dlatego, że Stories bardzo dobrze angażują społeczność, która skupia się wokół danego profilu. Warto wiedzieć, że Relacje, to formy, które widzą tylko osoby, które obserwują dane konto.
  • Transmisje na żywo typu LIVE. Podczas prowadzenia live’ów w naturalny sposób jest pobudzane zaangażowanie. Zaczynając już od pytań do uczestników typu: czy mnie słychać?, przez: skąd jesteście?, aż po: co zapamiętacie ze spotkania?
Rodzaje interaktywnych treści. Magdalena Zdunek

Różnorodność umiejscowień

Nawet jeśli coś jest zalecane i sprawdzone, to nadal warto mieszać! Dlatego baw się formatami, testuj je i sprawdzaj, co najbardziej odpowiada Twojej grupie docelowej. W ten sposób również możesz wykorzystać element zaskoczenia daną formą i wyróżnić się z tłumu. Kreatywność jest w cenie, dlatego nie bój się próbować !
Możesz też zacząć od końca. Najpierw zdecyduj, jaki cel chcesz osiągnąć, a potem dobierz format, który ten cel najlepiej spełni. Pamiętaj, że dzięki formatom budujesz emocje i relacje. O to właśnie chodzi w komunikacji w mediach społecznościowych!

Daj znać w komentarzu, czy podobał Ci się ten artykuł, czego ewentualnie chciałbyś się jeszcze dowiedzieć.

Zapisz się na newsletter, aby móc otrzymywać ode mnie powiadomienia o najnowszych artykułach i innych wartościowych informacjach!

Dołącz do społeczności przedsiębiorców BiznesMarketingZone na Facebooku i na Instagramie!

baner pokazujący zdjęcie checklisty kampanii reklanowej na Facebooku i Instagramie, przycisk Pobierz checklistę PDD

Regularność działań w prowadzeniu bloga – podsumowanie 2022

Regularność działań w prowadzeniu bloga – podsumowanie 2022

Regularność działań w prowadzeniu bloga – podsumowanie 2022

Mamy nowy rok – 2023. To pierwszy pełny rok, w którym prowadziłam blog Biznes Marketing Zone. Dlatego chciałabym podsumować jego wyniki, również pod kątem regularności. Przyjrzę się statystykom i postaram wyciągnąć sensowne wnioski 🙂. Podzielę się też własnymi przemyśleniami oraz planami na ten rok.

To już drugi rok prowadzenia bloga na temat marketingu dla przedsiębiorców, który zaczęłam pisać w listopadzie 2021 roku. Ale jak wspomniałem, 2022 to był pierwszy pełny rok. I tego okresu dotyczy właśnie ta analiza.

Efekty działań w mediach społecznościowych

Moją grupą docelową są freelancerzy, osoby prowadzące własną działalność i mikro przedsiębiorcy. Dla tych osób prowadzę trzy profile społecznościowe. Są to: Facebook, Instagram i TikTok (od początku 2022). Poniżej znajdują się statystyki z tych kanałów. Te liczby są rezultatem wyłącznie organicznych działań (niepłatnych).
Jednak publikacje w tych kanałach nie były regularne. Na początku próbowałam postować codziennie. Jednak był czas, kiedy w ogóle nie publikowałam (o tym później). Następnie byłam obecna 2-3 razy w tygodniu, aby w ostatnim miesiącu pozostać przy jednej publikacji na tydzień.

Podczas roku działania na Facebooku opublikowałam 66 postów, a na Instagramie 100 postów. Jest to kolejno o 35% i o 263% więcej publikacji w stosunku do 2021 r. W tym miejscu muszę wyjaśnić dużą różnicę w liczbie postów na Facebooku i na Instagramie.

Od początku zakładałam, że będę publikować jednocześnie w obu mediach. Jednak na Instagramie oprócz standardowych postów z grafiką zamieszczałam także rolki. Możliwość publikowania rolek na Facebooku pojawiła się później. A ja jeszcze później zdecydowałam się na ich wykorzystywanie na swoim profilu. Zanim podjęłam to wyzwanie, chciałam najpierw zapoznać się z treściami, które były udostępniane w ramach rolek na Facebooku. Ostatecznie pierwszą facebookową rolkę opublikowałam dopiero pod koniec października 2022 r. Jednak porównując oba kanały, muszę zauważyć, że zasięgi rolek na Facebooku są dużo lepsze niż na Instagramie! I z pewnością są duże większe niż zasięgi standardowych postów na Facebooku. Może to wynikać z faktu, że rolki na Facebooku są nowością i w ten sposób Meta chce promować tę formę treści.

Jeśli chodzi o statystykę obserwujących, to tym razem lepszy był Instagram. Przez cały rok, głównie dzięki rolkom udało mi się znacznie zwiększyć ich liczbę z 13 do 430 osób! Natomiast liczba obserwujących na Facebooku zaczęła się zwiększać dopiero od startu publikacji rolek w ostatnich dwóch miesiącach roku.

Tik Tok to dla mnie nowość. Chciałam jednak dać szansę temu portalowi, bo wiem, że ma ogromny potencjał. I jest na nim coraz więcej przedsiębiorców. Jednak pod kątem zasięgów osiąganych na jeden post, okazał się porównywalny z wynikami z Instagrama.

Wskaźnik zainteresowania jest to wskaźnik, który stworzyłam na potrzeby analizy. Oznacza stosunek liczby osób obserwujących do zasięgu na danym portalu. Najlepiej wypadł w tym przypadku Instagram, a najgorzej Facebook. Jednak myślę, że statystyki te mogłyby wyglądać dużo lepiej na korzyść Facebooka, gdybym to na nim od początku roku publikowała rolki.

Osiągnięte wyniki są rezultatem działań organicznych opartych o funkcjonowanie hashtagów w przypadku Instagrama i Tik Toka. A w przypadku Facebooka oprócz wspomnianych rolek, także opcji Zaproś znajomych do polubienia strony.

Rezultaty pracy nad blogiem

A teraz czas na najważniejszą dla mnie działalność, czyli prowadzenie bloga. W zeszłym roku planowałam stworzyć 26 artykułów. W rzeczywistości udało mi się ich przygotować tylko 9. Co daje średnio 0,75 artykułu na miesiąc. Jeśli chodzi o kluczowe wyniki, to prezentują się w poniższej tabeli.

Tabela ze statystykami bloga magdalenazdunek.com.

Przez cały rok udało mi się podnieść wszystkie KPI-e dla strony internetowej. Nawet jeśli nie publikowałam regularnie. Liczba użytkowników wzrosła o 72%, a liczba sesji o 83%. Wydłużył się średni czas trwania sesji (o 57%). A liczba sesji przypadających na jednego użytkownika zwiększyła się o 40%.

Ze względu na charakter strony internetowej (blog), najbardziej zależy mi na wzroście liczby czytelników. Jednak trzeba też zwrócić uwagę na dwa ostatnie wskaźniki w tabeli. Oba świadczą o tym, że osoby faktycznie czytały moje artykuły, co daje mi ogromną satysfakcję!

Regularność działań i życie

Jak to w życiu bywa, w zeszłym roku miało miejsce kilka sytuacji, które zaburzyły moje plany. W zasadzie kilka było niespodziewanych, a kilka mogłam przewidzieć.

  • Sezon chorobowy i inne losowe zdarzenia, które miały miejsce w moim życiu prywatnym. Dodam tylko, że sezon chorobowy trwał przez dwa miesiące na początku roku. Było to dla mnie dość duże obciążenie, biorąc pod uwagę, że nie tylko ja chorowałam, ale też dwójka moich małych dzieci. To dość skutecznie odciągnęło mnie od regularnego prowadzenia bloga.
  • Choroby płynnie przeszły we wspomniane wcześniej inne wydarzenia losowe w życiu osobistym, o których nie będę szerzej pisać. Były jednak na tyle obciążające, że ciężko mi było zebrać myśli i skupić się na blogu. W dodatku w międzyczasie wydarzyło się coś, czego nie spodziewałam się w najbliższym czasie…
  • Wojna w Ukrainie. Z perspektywy czasu myślę, że przepuściłam wtedy na zmartwienia mnóstwo cennego czasu. Jednak w tamtej chwili ciężko było nie stracić stabilnego dotąd gruntu pod nogami. Niepewność jutra, troska o rodzinę i strach o przyszłość paraliżowały i sabotowały moje działania nad blogiem. Praca nad nim wydawała mi się bezsensowna w obliczu przeżyć i okrutnych doświadczeń naszych sąsiadów.
    Dopiero w okolicach maja byłam w stanie emocjonalnie, w miarę zdystansować się do tych wydarzeń. Głównie dzięki zaprzestaniu codziennego śledzenia tego tematu w mediach.
  • Powrót na etat. Z końcem czerwca zakończył się mój urlop rodzicielski związany z urodzeniem synka. Od początku lipca byłam więc już mocno formalnie zobowiązana do pracy na rzecz pracodawcy. Muszę jednak dodać, że z racji pracy w moim zawodzie praca ta daje mi pewną satysfakcję. Jednak jak to praca, również obciąża fizycznie i mentalnie. Dlatego po każdym dniu pełnym licznych zadań i decyzji, a potem powrocie do dwójki małych i stęsknionych dzieci, naprawdę ciężko mi jeszcze na tym etapie wyrobić regularność w pisaniu artykułów oraz prowadzeniu profili na platformach społecznościowych.

Oprócz tych wydarzeń miało miejsce kilka sytuacji, które mnie spowalniały. Jednym z nich były błędy na stronie internetowej, które nastąpiły po aktualizacji kilku wtyczek do WordPressa. Jedną z nich był mój ulubiony edytor do tworzenia wpisów – Elementor. Niestety niemal po każdej aktualizacji pojawiały się błędy. Dość poważne błędy. Czasami znikała lista wszystkich kategorii i tagów na stronie. Czasami znikały wpisy blogowe, a czasami całe strony (np. zakładka Kontakt). Musiałam spędzić sporo czasu, aby wrócić do poprzedniej wersji bloga, lub ręcznie wyszukać / przywrócić elementy, które zniknęły. Uff. To był naprawdę bardzo frustrujący czas!

Dlatego pod koniec roku zdecydowałam się przetestować motyw DIVI, który ma swój własny edytor tekstu. To również wymagało ode mnie wielu działań i dostosowania motywu do moich potrzeb. O tym będę mogła napisać więcej, po pełnym roku używania motywu.
W każdym razie wiele rzeczy się wydarzyło. Trochę mi to namieszało w planach, jednak będę pracować nad regularnością w tym roku!

Plany dla bloga na 2023 rok

Moje plany są związane z wnioskami, które wyciągnęłam po zeszłym roku.

  • Regularność działań. Nie da się ukryć, że jest kluczowa dla prowadzenia bloga. Nie tylko pod kątem SEO. Ale też dla lepszej rozpoznawalności, zaangażowania osób obserwujących oraz budowania zasięgu. Będę nad tym pracować. Ale nie zamierzam robić sobie wyrzutów, jeśli nie będzie idealnie! Muszę brać pod uwagę szczególny okres, w jakim teraz jestem. Mam małe dzieci i najbardziej na świecie zależy mi przede wszystkim na obecności w ich życiu !
  • Strategia treści. W zeszłym roku miałam strategię treści, jednak nie była ona dopracowana. Dlatego w 2023 r. zamierzam opracować bardziej szczegółowy plan. To mi pozwoli na większą regularność i pewność działania.
  • Youtube. Zamierzam też poszerzyć swoją obecność również na youtubie, aby dotrzeć do jego odbiorców – małych przedsiębiorców. Ale do tego muszę przygotować konkretną strategię obecności na tym kanale. W każdym razie uważam, że to bardzo ważny strategiczny krok.
  • Kurs online. Marzę o tym, aby wypuścić własny kurs! Temat dzielenia się wiedzą był mi zawsze bardzo bliski. Czuję, że jednak, że moja grupa docelowa najwięcej będzie mogła osiągnąć, korzystając właśnie z tej formy pozyskiwania wiedzy. A dla mnie będzie to niesamowity rozwój w stronę szkoleń. Czyli tego, co lubię najbardziej! Jeśli chodzi o zakres, to z pewnością będzie dotyczył marketingu w mediach społecznościowych. W tym obszarze mam najwięcej do powiedzenia!

W takim razie – do dzieła 2023 roku!

Daj znać w komentarzu, czy podobał Ci się ten artykuł, czego ewentualnie chciałbyś się jeszcze dowiedzieć.

Zapisz się na newsletter, aby móc otrzymywać ode mnie powiadomienia o najnowszych artykułach i innych wartościowych informacjach!

Dołącz do społeczności przedsiębiorców BiznesMarketingZone na Facebooku i na Instagramie!

Jak stworzyć spójną i unikalną identyfikację wizualną marki online?

Jak stworzyć spójną i unikalną identyfikację wizualną marki online?

Jak stworzyć spójną i unikalną identyfikację wizualną marki online?

Co to jest identyfikacja wizualna marki? Dlaczego każda marka powinna ją mieć? Jakie są elementy wizualne marki? Jak stworzyć identyfikację wizualną dla swojej marki? Jakie są narzędzia?

Identyfikacja wizualna marki, czyli tzw. visual identity (ang.) jest skutecznym sposobem na budowanie wizerunku. Składa się z elementów wizualnych, które tworzą “wygląd” marki. Jej głównym celem jest stworzenie takiego efektu, który pozwoli Ci uzyskać wysoką rozpoznawalność i zapamiętywalność w branży. Identyfikacja wizualna odpowiada na pytanie, jak chcesz być widzianym i jakie chcesz robić wrażenie? Chodzi o Twój wizerunek. Dlatego jest to konieczne zadanie do wykonania przy starcie biznesu.

Elementy identyfikacji wizualnej marki:

  1. Kolorystyka. Wybierz 3-4 kolory, które będą się pojawiały w każdym kanale komunikacji Twojej marki (np. strona internetowa, sklep). Stosuj te kolory w  materiałach marketingowych.
  2. Czcionka. Wybierz 3-4 czcionki, których będziesz używać online oraz przy tworzeniu komunikacji i materiałów marketingowych.
  3. Nazwa Twojej marki powinna być prosta i naprowadzająca na działalność, produkt lub usługę, którą oferujesz. Nazwą marki może być również Twoje imię i nazwisko, jeśli zależy Ci na budowaniu marki eksperta.
  4. Logo marki odzwierciedla wizualnie nazwę marki. Dobre logo powinno być również proste, ale jednocześnie unikalne, aby zapadało w pamięci. Zapewne na początku, nie stać Cię na zlecenie projektu logo. Możesz wtedy zrobić je sam  np. w Canvie. Jednak na starcie poradzisz sobie również bez niego.
  5. Symbole, ikonki. Są to elementy graficzne, których użyjesz w logotypie na Twojej stronie internetowej oraz w materiałach marketingowych. Powinny być w jakiś sposób powiązane z Twoją branżą lub z wrażeniami, które chcesz wywoływać na myśl o Twojej marce.
  6. Zdjęcia również stanowią lub mogą stanowić ważną część identyfikacji wizualnej Twojej marki. Zwłaszcza, jeśli chodzi o markę osobistą. Wówczas wykorzystujesz zdjęcia swojej osoby. Możesz nawet wykonać do tego celu profesjonalną sesję zdjęciową.

Jak znaleźć styl dla swojej marki?

Aby stworzyć autentyczną i ciekawą identyfikację wizualną, najlepsze efekty daje kierowanie się trzema kryteriami:

  1. Grupa docelowa. Po pierwsze musisz określić, do kogo chcesz dotrzeć, czyli kim jest Twój klient? To dość istotna kwestia. Inny styl będzie odpowiadał kobietom, inny mężczyznom, a jeszcze inny osobom starszym. Albo przeciwnie, dzieciom lub nastolatkom itd. Oczywiście zależy to również od branży, w której działasz oraz specyficznych produktów lub usług, które oferujesz.
  2. Osobiste preferencje. Jakie kolory i styl odpowiada Tobie? W czym czujesz się najlepiej? Jak chcesz być widziany, odbierany? Jakie wrażenia i skojarzenia z marką chcesz wywołać? Ta część w dużej mierze kształtuje autentyczność marki, bo opiera się o Twoje osobiste wybory.O to kim jesteś i z czym chcesz być utożsamiany. Jakie masz wartości?
  3. Cele. Czyli jakie masz plany na teraz i związane z rozwojem Twojej marki i jej produktów? Co chcesz osiągnąć?

Stwórz tablicę stylu, czyli moodboard

Zbierz wszystkie te informacja w jednym miejscu. Stwórz tzw. moodboard, czyli tablicę stylu dla swojej marki. Możesz ją zrobić fizycznie na dużej kartce papieru lub tablicy korkowej. Umieść na niej to, co uznasz za odpowiednie dla Twojej marki (próbki kolorów na tkaninach, zdjęcia, symbole, wycinki z gazet).

Inną opcją jest stworzenie elektronicznej wersji moodboardu. Zacznij od znalezienia inspiracji np. w Pintereście. Następnie przejdź do Canvy i tam umieść wszystkie pomysły na swojej tablicy. Taki moodboard możesz uaktualniać w miarę potrzeb, aż dojdziesz do pożądanego efektu. Umieść na niej zdjęcia, kody kolorów, czcionki, wzory, które mają reprezentować Twoją markę. Konsekwentnie się jej trzymaj.

Identyfikacja wizualna marki online

Gdzie znaleźć gotowe elementy ?

Poniżej znajdują się narzędzia, które ułatwią Ci stworzenie identyfikacji wizualnej dla Twojej marki online.

Coolors – fantastyczne narzędzie, które pomoże w dobraniu palety kolorów, które będą do siebie pasować. Możliwe jest też pobranie kolorów ze zdjęć i stworzenie dzięki temu spójnej palety.

Fontsquirell oraz Google Fonts – biblioteki czcionek

Flaticon – biblioteka ikonek, naklejek

Pexels, Pixabay – banki darmowych zdjęć

Jak stworzyć spójną identyfikację wizualną marki?

Po prostu bądź konsekwentny! Stosując przemyślanie elementy swojej identyfikacji wizualnej budujesz spójny wizerunek online. Najbardziej oczekiwanym efektem jest spontaniczne skojarzenie elementów wizualnych z marką pomimo braku widocznej nazwy. Czyli, kiedy widzimy np. kolory i czcionki typowe dla danej marki i od razu je do niej przypisujemy. W ten sposób budujemy rozpoznawalność i zapamiętywalność na rynku.

Trzymaj się swojej identyfikacji wizualnej w codziennej komunikacji oraz w każdej swojej przestrzeni w Internecie. Pamiętaj zwłaszcza o:

  • Swojej stronie internetowej
  • Blogu
  • Sklepie internetowym
  • Profilach w mediach społecznościowych
  • Podczas nagrywania wideo
  • Udzielając gościnnych wywiadów
  • W materiałach marketingowych
  • Wizytówkach (warto je mieć, nawet jeśli prowadzisz biznes online)
  • Kampaniach reklamowych (materiały reklamowe spójne z Twoim stylem)

Pamiętaj, że w każdej sytuacji, gdzie występujesz profesjonalnie ,,robisz jakieś wrażenie”. Budujesz swój wizerunek. Warto więc, abyś zadbał o poszczególne elementy swojego stylu osobistego. Możesz np. wyprodukować kilka przypinek na koszulę ze swoim logo. Może to być również smycz na szyję z logotypem, którą założysz podczas webinaru.

Jeśli nie chcesz wydawać zbyt dużo pieniędzy, to możesz się ograniczyć np. do jakiegoś elementu swojej garderoby, który będzie w kolorze marki. Oczywiście nie chcesz spowodować efektu tzw. choinki, więc we wszystkim zachowaj umiar! W codziennej pracy możesz używać kalendarza lub notatnika w określonym dla swojej marki kolorze. Ciekawym pomysłem jest też wydrukowanie naklejek z własnym logotypem, które możesz przykleić do notatnika lub na laptop. Bądź kreatywny!

Daj znać w komentarzu, czy podobał Ci się ten artykuł, czego ewentualnie chciałbyś się jeszcze dowiedzieć.

Zapisz się na newsletter, aby móc otrzymywać ode mnie powiadomienia o najnowszych artykułach  i innych wartościowych informacjach!

Dołącz do społeczności przedsiębiorców BiznesMarketingZone na Facebooku i na Instagramie!


Facebook


Instagram

To może Cię zainteresować:

Podsumowanie bloga 2021

Podsumowanie bloga 2021

Podsumowanie bloga 2021

Zakończyliśmy rok 2021. Dla wielu osób jest to czas podsumowań, rozliczeń i wyciągania wniosków. Dla mnie również. Dlatego postanowiłam podzielić się efektami prowadzenie bloga. 

Blog BiznesMarketingZone powstawał powoli w okresie od lipca do listopada, czyli około czterech miesięcy. Dla wielu może się to wydać długo. Fakt, blog na WordPressie, taki jak BiznesMarketingZone można wyklikać samodzielnie maksymalnie w kilka tygodni. Jednak z dwóch powodów zajęło mi to dłużej:

Powód nr 1: w międzyczasie po raz drugi zostałam mamą :). Dlatego czuję się w dużej mierze usprawiedliwiona.

Powód nr 2: wpadłam w pułapkę perfekcjonizmu. Chciałam, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik, doskonałe i dopracowane pod każdym względem. Na to nie widzę usprawiedliwienia, staram się leczyć z tej przypadłości ;).

Podsumowanie dotyczy krótkiego okresu od 19 do 11.21 r. (czyli od pierwszej publikacji) do 31.12.2021 roku włącznie.

Podsumowanie działań w mediach społecznościowych

Grupą docelową, do której chcę docierać z treściami blogowymi, są freelancerzy, osoby prowadzące własną działalność i mikro przedsiębiorstwa. Oprócz bloga stworzonego na WordPressie uruchomiłam również 2 kanały społecznościowe: Facebook i Instagram. Poniżej przedstawiam dane liczbowe dla okresu od 19.11.21 roku (czyli od początku publikacji pierwszego na Facebooku i Instagramie) do 31.12.2021 roku włącznie. Osiągnięte wyniki są rezultatem wyłącznie organicznych działań (niepłatnych). Te działania opierały się w przypadku kanałów społecznościowych na codziennych postach (Facebook) i wykorzystaniu własnych artykułach blogowych.

Podsumowanie i statystyki mediów społecznościowych 2021

Podczas 43 dni istnienia, na Facebooku zamieściłam 43 posty (codziennie), a na Instagramie 38. Oba profile wystartowały w tym samym czasie i funkcjonowały zaledwie przez 1,5 miesiąca, więc nie odnotowały jeszcze spektakularnych statystyk. Ze względu na tak krótki okres, aby uzyskać lepsze odniesienie podczas analizy. nie będę się posługiwała konkretnymi liczbami, ale procentami.

Zasięg na Facebooku sięgnął całkowicie 19,5 tys.%, a na Instagramie 100%. Stosunek liczby osób obserwujących do zasięgu (nazwałam go wskaźnikiem obserwacji lub zainteresowania) w przypadku Facebooka wyniósł 17,3%, a w przypadku Instagrama 7,5%.

Osiągnięte wyniki są rezultatem działań organicznych opartych o funkcjonowanie hashtagów, a w przypadku Facebooka także opcji Zaproś znajomych do polubienia strony. Dzięki tej opcji, statystyki Facebooka się wyższe. Widać, że Facebook faktycznie mocno ściął zasięgi (średnio jest to teraz około 8%). Inaczej jest w przypadku Instagramu. Tutaj widzę mocną pozycję hashtagów, które naprawdę spełniają swoje zadanie, tak jak powinny.

Podsumowanie pracy nad blogiem

Blog w przeciwieństwie do mediów społecznościowych nie był aktualizowany codziennie. To znaczy, że nie publikowałam artykułów tak często jak posty na portalach społecznościowych. W ciągu 1,5 miesiąca funkcjonowania bloga stworzyłam łącznie 3 artykuły (publikując co około 2 tygodnie). Na razie ze względu na brak czasu zostanę przy takiej właśnie częstotliwości zamieszczania artykułów. Biorąc to pod uwagę, statystyki również nie są zbyt wysokie. A tej analizie przedstawiam tylko kilka najważniejszych dla mnie wskaźników. Ze względu na charakter strony internetowej (blog), najbardziej zależy mi na wzroście liczby czytelników. Ważna jest tez liczba wykonanych przez nich sesji (i jednocześnie liczba sesji w przeliczeniu na jednego użytkownika) oraz czas przebywania na stronie. Dzięki tym danym będę mogła za jakiś czas ocenić poziom rozwoju bloga. Teraz na uwagę zasługują dwa wskaźniki. Po pierwsze czas spędzony na blogu podczas jednej sesji wynosi 3 minuty i 21 sekund, a liczba sesji, które wykonał jeden użytkownik wynosi 1,68. To w obu przypadkach bardzo dobry wynik.

Podsumowanie i statystyki bloga BiznesMarketingZone 2021

Wnioski i plan rozwoju bloga na 2022

1,5 miesiąca trwania czegokolwiek może się wydawać niezbyt długim okresem. Jednak ja widzę ogrom pracy, który w tym czasie włożyłam w rozwój bloga. Mam na myśli nie tylko samodzielnie napisane artykuły, ale też komunikację w mediach społecznościowych (teksty i grafiki do postów). Aby to wszystko powstało, wcześniej przygotowałam strategię content marketingową związaną z publikacją treści na blogu oraz strategię komunikacji w mediach społecznościowych.

Tak wygląda podsumowanie działań, które wykonałam od początku istnienia bloga. Natomiast jeśli chodzi o statystyki, to zostały one osiągnięte w sposób organiczny, czyli bez stosowania płatnych promocji. Dlatego tym bardziej oceniam je na bardzo satysfakcjonujące.

Na 2022 rok mam cel, aby stworzyć przynajmniej 26 artykułów, publikując je co dwa tygodnie. Planuję również stworzyć jeszcze jedną formę publikacji treści (wideo) oraz poprowadzić komunikację w kolejnym medium społecznościowym. Plany są ambitne biorąc pod uwagę ograniczony czas, ale mam nadzieję, że realne 🙂

Daj znać w komentarzu, czy podobał Ci się ten artykuł, czego ewentualnie chciałbyś się jeszcze dowiedzieć.

Zapisz się na newsletter, aby móc otrzymywać ode mnie powiadomienia o najnowszych artykułach  i innych wartościowych informacjach!

Dołącz do społeczności przedsiębiorców BiznesMarketingZone na Facebooku i na Instagramie!